sł.O.Kielb, muz O Kielb, K.Myszkowski
W kołnierz wtulam twarzH7 e
Chowam sie przed miastemH7 e
Jego cienie żłobią w mojej twarzy wąwózC G H7
Trzeszczy jak ułamek szkłaA D
Mój codzienny niepokója G
Jak wydostać się z cieniaC G
Może wtedyH7
Gdyby koncert graćC
ten na trąbki i skrzypceG
Tak, by dżwieki ułożyły się w wierszC G
Gdyby łyżką światłaC
Rozweselić to wszystkoG
Żeby we mnie zaśpiewało coś tezH7
Rośnie we mnie mgła
Jak ze studzien stu
Nie wiem ilu trzeba ksiąg, by ja rozwiać
Jedno wiem że musze biec
Póki sił mi wystarczy
Póki tylko ta nuta
Mam ją w sobie
Będę koncert grać
ten na trąbki i skrzypce
Tak, by dźwięki ulożyły sie w wiersz
Będę łyżką swiatła
Rozweselać to wszystko
Żeby w tobie zaśpiewało coś też