sł.i muz P.Małoleprzy
Wieczorem przy stołach w moim barze C
Tym na przeciwko kościołaG G7
Siadają ludzkie twarzeG G7
Tych, którym Bóg pomóc nie zdołałC C7
Nad blatem błyszczącym jak czołoF
Starego księżyca w pełniC
Na smutno i na wesołoG G7
Spijają się frajerzy dzielniC C7
Panie barman jeszcze nalejF C
Nie za dużo tak w sam razG a
Nam do nieba coraz dalejF C
Widać los nie kocha nasG G7
Przed sumieniem się tłumaczą
Że w tej właśnie szklance whisky
Na dziś wieczór zobaczą
swoją gwiazdę, której szukać tutaj przyśli
Piją za szczęście co przeszło
Obok niezauważone
Za nadzieję zuchwale tak grzeszną
Za swe spracowane dłonie
Nad ranem, gdy sprzątam w moim barze
Okruchy szkła, serca stłuczone
Widzę odeszłe stąd twarze
Słyszę ich toasty nie spełnione
Za miłość którą czas zabił
Za karty co kiepsko nam idą
Za tego co nam błogosławił
To życie co tak nam obrzydlo