Kubus Puchatek był miś malutki
Sypiał przykładnie nie pijał wódki
Miał jedną wadę wśród zalet tylu
Myślał o meskim wciąż seksapilu
Mruczanka mruczanka blues
Był sobie misio mała świntusia
Bo w poniedziałek to zaraz musiał
Chwytał telefon co miał pod kszaczkiem
wołal Prosiaczka i żył z prosiaczkiem
Wtorek przemyślał był skrobiąc misę
W jakiej pozycji można z tygrysem
A w środę gdy się już zdecydował
zwabil tygrysa i zdeflorował
W dzień pózniej Tygrys zdziwił go walnie
gdy się spotkali już neutralnie
Przedtem speszony teraz rzekł hardziej
to chyba Tygrys lubi najbardziej
Piątek , sobote miał misio z głowy
Los podarował mu obiekt nowy
Sam Kłapouchy rzekł mu Kolego
Weż raz biednego kłapouchego
Ktoś opowiadał kawał podleca
że z kangurzycą miał nieco nieco
lecz to są plotki zazdrosnych panien
Bo nie był Kubuś erotomanem