ŚPIEWNIK

Jezdzcy Apokalipsy

Auta pokryte stalową blachą a E C E
Tego to nawet kula nie przebijea E C E
Jedyny sposób na taką maszynęa E C E
To chyba tylko butelki z benzynąa E C E

Na dachu działko wodne obrotowe
Wciąż do użytku gotowe jest
Nie służy jednak do walki z ogniem
lecz do gaszenia pożarów serc

Milczący ludzie w dziwnym skupieniu
Czekają jeszcze na odpowiedź
A megafony z rdzawym charchotem
Krzyczą by się natychmiast rozejść

Wycie silników jak śpiew Valkirii
Poraża wszystkie bez reszty zmysły
Więc na kolana gniewny narodzieF a F e
To pędzą jeżdzcy ApokalipsyF a F e

Posępne twarze a na nich rozkaz
Odbity znakiem bezmyślności
Żadne wachanie i żadna troska
Wśród nich na pewno nie zagości

Każdy powiedział swoje Tak jestF a F e
I od tej pory więcej nie rozumieF a F e
Z za grubych tafli pancernych szybF a F e
Trudno jest braci rozpoznać w tłumieF a F e
-No który pierwszy zacznie strzelać